KSGWK: W nowelizacji ustawy nie ma mowy o przywilejach

Mar 22, 2017

W związku z nieprawdziwymi doniesieniami części mediów o rzekomych przywilejach, które miała przyznawać działaczom związkowym znowelizowana "ustawa górnicza", Krajowa Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego (KSGWK) NSZZ "Solidarność" wydała oficjalne stanowisko. Zwróciła uwagę, że nowe przepisy nie zmieniają zasad naliczania stażu pracy górniczej, więc nie ułatwiają związkowcom przechodzenia na wcześniejszą emeryturę. Zaprzeczyła też sugestiom, jakoby miała wpływ na treść nowelizacji.

Według KSGWK przyjęta w marcu przez parlament nowelizacja ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego nie przyznaje działaczom związkowym żadnych dodatkowych uprawnień, również jeśli chodzi o korzystanie z urlopów górniczych czyli świadczeń osłonowych dla górników odchodzących z pracy.

- Zgodnie z przyjętym projektem, pracownikom oddelegowanym do pracy w związku zawodowym okres ten zostałby zaliczony do ogólnego stażu pracy. Nie będzie to jednak miało wpływu na staż pracy górniczej, który ma kluczowe znaczenie przy wyliczaniu wieku uprawniającego do odejścia na emeryturę, bądź urlop górniczy. Tym samym zmiany mają charakter iluzoryczny, bo okres oddelegowania do pracy w związku zawodowym już teraz jest okresem składkowym i wlicza się do ogólnego stażu pracy pracownika oddelegowanego - napisano w stanowisku.

Krajowa Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego przypomniała, że projekt zmian w "ustawie górniczej" miał charakter inicjatywy poselskiej. Ponadto nie był konsultowany ze stroną społeczną.

Padło również odniesienie do wypowiedzi niektórych związkowców, głównie przedstawicieli Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80", sugerujących niejasne powiązania górniczej "Solidarności" z rządem. Efektem tych powiązań miało być przyjęcie nowelizacji.

- Wprowadzanych zmian nie konsultowano z Krajową Sekcją Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ "Solidarność", co wyklucza jakikolwiek wpływ naszej organizacji związkowej na przyjęte rozwiązania. Nawet gdyby takie konsultacje miały miejsce, NSZZ "Solidarność" nie zaakceptowałby treści nowelizowanych zapisów w takiej formie. (...) Całkowicie nieuprawnione są zatem stwierdzenia mówiące o tym, jakoby NSZZ "Solidarność" był współautorem poprawki, zaś przypisywanie nam próby załatwienia bliżej niesprecyzowanych interesów z obecnym rządem ma charakter niczym niepopartej insynuacji - podkreślono.

Na koniec skrytykowano dziennikarzy firmujących swoimi tekstami nieprawdziwe twierdzenia działaczy "Sierpnia" bez pytania o zdanie strony przez nich oskarżanej oraz związkowców, którzy swoimi wypowiedziami wywołują sztuczny chaos informacyjny i stawiają "budowanie własnej popularności" nad "podstawowe zobowiązania wobec pracowników".

Pełną treść stanowiska publikujemy poniżej.

 

* * *

 

Katowice, 22 marca 2017 r.

 

STANOWISKO

Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ "Solidarność"

 

W związku z medialną dyskusją na temat nowelizacji tak zwanej ustawy górniczej, zwłaszcza przepisów dotyczących możliwości korzystania z urlopów górniczych przez działaczy związkowych, Krajowa Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ "Solidarność" przypomina, że przedmiotowy projekt miał charakter inicjatywy poselskiej, a nie społecznej.

Wprowadzanych zmian nie konsultowano z Krajową Sekcją Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ "Solidarność", co wyklucza jakikolwiek wpływ naszej organizacji związkowej na przyjęte rozwiązania. Nawet gdyby takie konsultacje miały miejsce, NSZZ "Solidarność" nie zaakceptowałby treści nowelizowanych zapisów w takiej formie. Zgodnie z przyjętym projektem, pracownikom oddelegowanym do pracy w związku zawodowym okres ten zostałby zaliczony do ogólnego stażu pracy. Nie będzie to jednak miało wpływu na staż pracy górniczej, który ma kluczowe znaczenie przy wyliczaniu wieku uprawniającego do odejścia na emeryturę, bądź urlop górniczy. Tym samym zmiany mają charakter iluzoryczny, bo okres oddelegowania do pracy w związku zawodowym już teraz jest okresem składkowym i wlicza się do ogólnego stażu pracy pracownika oddelegowanego.

Całkowicie nieuprawnione są zatem stwierdzenia mówiące o tym, jakoby NSZZ "Solidarność" był współautorem poprawki, zaś przypisywanie nam próby załatwienia bliżej niesprecyzowanych interesów z obecnym rządem ma charakter niczym niepopartej insynuacji.

Kampania oszczerstw skierowanych pod adresem NSZZ "Solidarność" podważa wiarygodność zaangażowanych w nią mediów. Jeszcze bardziej zastanawia fakt, że nieuczciwych dziennikarzy wspiera część związkowców, co każe zadać pytanie o cel prowadzonej akcji. Liderzy związkowi przedkładający wywoływanie sztucznego chaosu informacyjnego i budowanie własnej popularności nad podstawowe zobowiązania wobec pracowników nie są załogom górniczym do niczego potrzebni. Być może sprawdziliby się lepiej w roli dziennikarzy szukających nieprawdziwych i tanich sensacji.