"Zofiówka": Ostatni z poszukiwanych górników nie żyje

Maj 16, 2018

Ratownicy odnaleźli piątą (ostatnią) ofiarę tąpnięcia, do którego doszło w KWK "Borynia-Zofiówka-Jastrzębie" Ruch "Zofiówka". Jastrzębska Spółka Węglowa SA (JSW) poinformowała, że ciało zaginionego górnika uwięzione było pod jedną z wielu konstrukcji w zniszczonym tąpnięciem chodniku H-10.

Przypomnijmy: 5 maja (sobota) o godzinie 10.58 na poziomie 900 (rejon H, pokład 409) w KWK "Borynia-Zofiówka-Jastrzębie" Ruch "Zofiówka" nastąpił silny wstrząs górotworu. Zdarzenie nastąpiło w miejscu, gdzie 11-osobowa brygada drążyła nowy chodnik podścianowy.

Początkowo nie było kontaktu z siedmioma pracownikami należącymi do tego zespołu. Kilka godzin później uratowano dwóch poszkodowanych górników, którzy zostali przetransportowani na powierzchnię i przewiezieni do szpitala. 6 maja (niedziela) odnaleziono dwóch naszych kolegów - niestety, obydwaj nie żyli.

W ósmej i dziewiątej dobie akcji ratowniczej (12 i 13 maja) ratownicy dotarli do ciał dwóch z trzech poszukiwanych górników.

O odnalezieniu ciała ostatniego z zaginionych poinformowało biuro prasowe JSW 16 maja (środa), kilka minut po godzinie 1. Pod ziemią, w skrajnie trudnych warunkach, pracowało wówczas 18 zastępów ratowniczych.

Akcję uznano za najtrudniejszą w 25-letniej historii JSW.

13 maja prezydent Jastrzębia-Zdroju pani Anna Hetman ogłosiła 7-dniową żałobę. Dzień później decyzję o ogłoszeniu żałoby we wszystkich kopalniach i spółkach grupy kapitałowej JSW podjął prezes Zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA Daniel Ozon.