KHW: Pracodawca zerwał rozmowy. Wystraszył się pracowników?

Przedstawiciele Zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego SA (KHW) zerwali negocjacje dotyczące polityki płacowej w 2013 roku. Miejscem rozmów pracodawcy z reprezentacją związków zawodowych była KWK "Murcki-Staszic" (Ruch "Staszic"). Gdy do uczestników spotkania dotarła informacja, że przed siedzibą Holdingu pojawili się ludzie - związkowcy i pozostali pracownicy zainteresowani efektem rozmów - członkowie Zarządu opuścili spotkanie, uznając ich obecność za próbę wywarcia nacisku na negocjatorów.

Związkowy zespół negocjacyjny udał się do siedziby Zarządu KHW, gdzie czeka na wznowienie rozmów.

- Próbowaliśmy się porozumieć z przedstawicielami pracodawcy, jednak bez skutku. Wiceprezesi - do spraw ekonomiki i finansów Artur Trzeciakowski i do spraw pracy Waldemar Mróz - oświadczyli, że pod presją nie będą rozmawiać. Wcześniej jednak sami mówili, że wszystko powinno się rozstrzygnąć przy stole negocjacyjnym, dlatego oczekujemy ich powrotu i kontynuacji rokowań płacowych, zgodnie z procedurą - informuje przewodniczący NSZZ "Solidarność" w KHW Ryszard Baczyński.

Spór zbiorowy w Holdingu wiąże się z brakiem pozytywnej odpowiedzi pracodawcy na postulaty przedstawione przez stronę społeczną. Związkowcy domagają się 10-procentowego wzrostu wynagrodzeń, 2 tysięcy zł premii jednorazowej dla każdego zatrudnionego i 5-procentowego wzrostu wskaźnika płac. Podwyżki miałyby zostać zrealizowane poprzez wzrost stawek osobistego zaszeregowania lub znany z Kompanii Węglowej SA system dopłat do dniówek. Wypłata jednorazowej premii byłaby natomiast formą wyrównania strat po płacowym "zaciskaniu pasa" z lat 2011 i 2012.

 

Zobacz też:

•  KHW: Sześć płacowych sporów