Trybuchowski: Skuteczność związkowca zależy od poparcia załogi

O sytuacji pracowników Kopex-Przedsiębiorstwa Budowy Szybów (Kopex-PBSz) SA, relacjach strony społecznej z pracodawcą w dużej, prywatnej firmie górniczej z tradycjami i specyfice działalności związkowej przy dużym rozproszeniu pracowników, realizujących kontrakty w kraju i za granicą, rozmawiamy z Wojciechem Trybuchowskim, przewodniczącym Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" Kopex-PBSz SA, gdzie liczba członków od początku kadencji, rozpoczętej w 2010 roku, wzrosła o 40 procent.

 

* * *

 

Solidarność Górnicza: - Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" Kopex-PBSz SA to specyficzna organizacja związkowa, zrzesza bowiem pracowników firmy prywatnej, co wciąż jest ewenementem w polskim sektorze wydobywczym. Jakie wyzwania stały przed zakładową "S" w minionym roku?

Wojciech Trybuchowski, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" Kopex-PBSz SA: - Naszym głównym celem było wywalczenie satysfakcjonującego dla pracowników wzrostu wynagrodzeń. Dawno minęły czasy, w których pracownicy Przedsiębiorstwa Budowy Szybów SA otrzymywali płace na poziomie podobnym do zarobków pracowników kopalń węgla kamiennego. W kwietniu ubiegłego roku negocjacje prowadzone przez stronę społeczną i Zarząd Kopex-PBSz doprowadziły do podpisania satysfakcjonującego porozumienia płacowego. Na uwagę zasługuje fakt, że od samego początku dało się wyczuć dobrą wolę osiągnięcia kompromisu z obydwu stron, co zawsze pozytywnie wpływa na sam przebieg rozmów oraz ich efekt. Nie zapominajmy też o najważniejszym - to, że pojawiły się środki, które można było przeznaczyć na podwyżki to zasługa samych pracowników, którzy wypracowali dodatni wynik firmy za rok 2012.

SG: - A jak wyglądają relacje strony związkowej z kierownictwem Kopex-PBSz?

WT: - Nasze relacje można uznać za poprawne. Wiadomo, że czasem dochodzi do mniejszych czy większych spięć, ale to naturalne. Ważne, że wszelkie spory udaje nam się, jak dotąd, rozstrzygać we własnym gronie, na terenie zakładu pracy. Świadczymy usługi na trudnym i konkurencyjnym rynku górniczym. Jesteśmy przedsiębiorstwem po wielu przejściach, kiedyś państwowym, dzisiaj prywatnym. Dzisiaj wiemy, że tylko zgoda pozwala osiągać sukcesy. W latach 2001-2004 Przedsiębiorstwo Budowy Szybów SA nie wypłacało pensji i zwalniało pracowników. Pod koniec tego okresu załoga liczyła 490 osób. Dzisiaj mamy 1400 pracowników, a wynagrodzenia i wszystkie inne świadczenia pracownicy otrzymują w obowiązujących terminach. Proszę mi wierzyć, że gdyby nie dialog i wzajemny szacunek, dzisiaj o Przedsiębiorstwie Budowy Szybów rozmawialibyśmy w czasie przeszłym.

SG: - Światowa recesja w coraz większym stopniu dotyka sektor wydobywczy, co z pewnością wpłynie na ograniczanie inwestycji przez spółki węglowe. Jak taka sytuacja może wpłynąć na kondycję Kopex-PBSz?

WT: - Mniej inwestycji to większa walka wśród firm górniczych. Na przykładzie firm budowlanych budujących stadiony i autostrady w Polsce mogliśmy zobaczyć, jak to się może skończyć. Wierzę jednak, że my z tego kryzysu wyjdziemy obronną ręką. W chwili obecnej pracujemy we wszystkich spółkach zajmujących się eksploatacją węgla kamiennego, świadczymy usługi na rzecz KGHM Polska Miedź SA oraz olkuskiej kopalni cynku i ołowiu "Pomorzany", pogłębiamy szyb w Karwinie, realizujemy kontrakty w Turcji i Niemczech. Kontrakty długoterminowe i różnorodność usługodawców to czynniki, które pozwalają - mimo wszystko - z optymizmem patrzeć w przyszłość.

SG: - Wróćmy do spraw związkowych. Jesteście organizacją, której od wielu lat rośnie liczba członków. Czym przyciągacie do siebie ludzi? Skutecznością w negocjowaniu podwyżek? Rozbudowanym programem w zakresie wypoczynku po pracy? Jakimiś innymi, niekonwencjonalnymi inicjatywami?

WT: - Od początku obecnej kadencji, a więc od roku 2010, liczba członków zakładowej "Solidarności" wzrosła o 40 procent. Dwa lata temu zrzeszaliśmy 450 pracowników, dzisiaj jest to 630 osób. To 6 razy więcej niż liczy sobie Związek Zawodowy Górników w Polsce i 10 razy więcej od Związku Zawodowego "Kadra". Sposób na utrzymanie lub wzrost liczby członków związku zawodowego jest bardzo prosty. Trzeba zawsze pamiętać, że istotą działalności związkowej jest walka o prawa pracowników. Mogę zapewnić, że nasza organizacja zawsze stara się być blisko pracowników, negocjować dla nich najlepsze warunki pracy i płacy. W Kopex-PBSz SA pracownicy objęci są układem zbiorowym pracy, mają wypłacane nagrody, takie jak "barbórka" czy "czternastka", urlopy zdrowotne i deputat węglowy. Otrzymują również wypłatę jubileuszy. Z drugiej strony, wciąż nie wszystkie sprawy są uregulowane. Od momentu przejęcia DRG Lubin przez Kopex-PBSz SA w 2008 roku większość zapisów obejmujących pracowników wykonujących zadania dla górnictwa węglowego i miedziowego udało się ujednolicić. Niestety, pracownicy realizujący kontrakty w KGHM do dnia dzisiejszego nie otrzymują "czternastki". Naszym atutem jest oferta wypoczynku po pracy. Z różnych form wypoczynku organizowanych przez nas w ubiegłym roku skorzystało 1200 osób, pracowników wraz z rodzinami.

SG: - Które oferty cieszą się największą popularnością?

WT: - Najpopularniejsze są wczasy w Gdańsku-Sobieszewie, gdzie mieści się nasz ośrodek "Relaks". W roku 2012, za naszym pośrednictwem, pojechało tam 540 osób. 16 grudnia w bytomskiej hali "Na Skarpie" odbyło się zorganizowane przez nas spotkanie dzieci ze świętym Mikołajem. Dla naszych najmłodszych wybudowaliśmy największy zimowy plac zabaw. Na spotkaniu było 380 osób. Pierwszy raz w organizacji spotkania ze świętym Mikołajem wspierał nas hotel "Dwór Elizy" z Długopola-Zdroju. Panie Monika Krzysztofik i Klaudyna Grotyńska osobiście wsparły nas, pomagając Mikołajowi. Ich pobyt w Bytomiu nie był przypadkowy. Od dwóch lat współpracujemy z "Dworem Elizy". Nasze rodziny mają do dyspozycji piękne pokoje, luksusową restaurację, basen, saunę, siłownię i plac zabaw. Współpraca układa się wzorowo. Niedługo nasi pracownicy wyjeżdżają na narty do Beskidu.

 

Spotkania mikołajkowe dla dzieci to tylko jeden z wielu punktów rozbudowanej oferty socjalnej "S" w Kopex-PBSz SA. Tegoroczne odwiedziny świętego Mikołaja odbyły się w bytomskiej hali "Na Skarpie" i przyciągnęły niemal 400 osób. (fot. Archiwum Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" Kopex-PBSz SA)


 

SG: - Na koniec spójrzmy nieco w przyszłość. Najważniejszym wydarzeniem roku 2013 z punktu widzenia pracownika będzie...

WT: - Z pewnością generalny strajk solidarnościowy na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim. Proszę przy tym zauważyć, że ten ważny fakt praktycznie jest przemilczany przez polskie media "głównego nurtu". Niestety, dożyliśmy czasów, w których prasa i telewizja w Polsce manipuluje opinią publiczną, a niewygodne dla elit rządzących fakty są po prostu ignorowane. Mam wrażenie, że dobro premiera Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej jest dla wielu ośrodków medialnych ważniejsze niż rzetelny przekaz informacji. Niebezpieczne mogą być też próby zmian w górniczym systemie emerytalnym. W roku 2005, dzięki inicjatywie ustawodawczej największej branżowej organizacji związkowej, Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ "Solidarność", udało się je obronić. Gdy rozmawialiśmy rok temu mówiłem, że dotychczasowe uprawnienia nie są dane raz na zawsze. Teraz ponownie będziemy musieli stawić opór politycznej próbie ograniczenia świadczeń emerytalnych dla zatrudnionych przez 25 lat bez przerwy i w pełnym wymiarze czasu pod ziemią. Pamiętajmy, że skuteczność związkowca zależy zawsze od poparcia załogi. Tym razem może to być czynnik decydujący.

SG: - Dziękuję za rozmowę.

WT: - Ja również dziękuję. Przy tej okazji chciałbym podziękować wszystkim pracownikom, którzy wspierali nasz związek w roku 2012 i życzyć im bezpiecznej pracy w roku 2013. Składam też podziękowania Zarządowi Kopex-PBSz SA za współpracę w ubiegłym roku. Zawarliśmy dobre porozumienie płacowe. Poza tym, bez ich pomocy organizacja wypoczynku na tak dużą skalę byłaby niemożliwa. Wszystkim pracownikom pragnę również powiedzieć, że mogły zdarzyć się sytuacje, w których zawiodłem. Za nie przepraszam. Pracujemy u różnych usługodawców. Nie zawsze dostrzega się wszystkie problemy i natychmiast na nie reaguje. Proszę jednak wierzyć, że zawsze, każdy pracownik jest dla mnie i całej "Solidarności" jednakowo ważny.

 

rozmawiał: MJ

 

Zobacz też:

•  Trybuchowski: Uprawnienia emerytalne nie są dane na zawsze