Wciąż brak decyzji w kluczowych sprawach

Listopadowe obrady Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników nie przyniosły rozstrzygnięć, które pozwoliłyby branży "spać spokojnie". Prace nad programem dla górnictwa węgla kamiennego na lata 2016-2030, mającym zastąpić wygasłą niemal rok temu strategię 2007-2015, wciąż trwają. Jedynym konkretem okazało się przyjęcie wspólnego stanowiska związków zawodowych i pracodawców w sprawie zmniejszenia obciążeń publiczno-prawnych sektora.

Rozwiązania proponowane przez autorów dokumentu obejmują między innymi: czasowe zawieszenie obowiązku tworzenia funduszu likwidacji zakładu górniczego i przeznaczenie zgromadzonych tam środków na inwestycje (chodzi o około 400 milionów złotych), wyłączenie górnictwa z opłat na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (ok. 100 mln zł rocznie), zwolnienie z akcyzy na energię elektryczną (jako przemysłu energochłonnego) oraz rezygnację z podatku od nieruchomości w podziemnych wyrobiskach.

Pojawił się również pomysł, by część opłaty eksploatacyjnej na rzecz funduszu ochrony środowiska przedsiębiorstwa górnicze mogły przeznaczać na finansowanie zadań własnych związanych z ochroną środowiska.

Merytoryczna warstwa stanowiska koresponduje z wielokrotnie wyrażanym przez stronę społeczną postulatem złagodzenia polityki fiskalnej państwa wobec przeżywających trudności spółek węglowych.

Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa (GIPH) wyliczyła, że podmioty funkcjonujące w branży górniczej odprowadzają aż 34 różnego rodzaju podatki, z czego 9 obciąża wyłącznie przedsiębiorstwa sektora wydobywczego.

Według GIPH w ciągu minionych pięciu lat górnictwo przekazało do budżetu i powiązanych instytucji 44,8 miliarda złotych, czyli 34 procent wpływów ze sprzedaży węgla, a średnie obciążenie jednej tony węgla rozmaitymi daninami na przestrzeni ostatnich sześciu lat wyniosło około 100 złotych.

Jak wskazują analizy Izby, możliwe jest zmniejszenie obciążeń publiczno-prawnych spółek węglowych o około 1 mld zł rocznie, wobec ponad 6,2 mld zł odprowadzonych przez przedsiębiorstwa górnicze w ubiegłym roku.

Wiceminister energii oraz pełnomocnik rządu do spraw restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego Grzegorz Tobiszowski pozytywnie odebrał fakt przyjęcia stanowiska.

- Pracujemy nad kompleksowymi rozwiązaniami prawnymi dla sektora górnictwa. Wiemy, jak bardzo oczekiwane i potrzebne jest odciążenie kopalń z niektórych opłat i podatków. I te prace są na bardzo zaawansowanym poziomie. Stworzenie takich regulacji wymaga jednak współpracy kilku resortów i dzisiejsze wspólne stanowisko z pewnością je ułatwi - skomentował.

Podczas spotkania rozmawiano również o przyszłości kopalń "Makoszowy" i "Krupiński".

KWK "Makoszowy" jest oddziałem Spółki Restrukturyzacji Kopalń SA (SRK). Trafiła tam 30 kwietnia ub.r. w wyniku nieodpłatnego zbycia przez Kompanię Węglową SA. Wcześniej stanowiła część dwuruchowej kopalni "Sośnica-Makoszowy".

Porozumienie podpisane 17 stycznia 2015 r. przez przedstawicieli Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego, pracodawców oraz ówczesnego rządu zakładało, że KWK "Makoszowy" zostanie przejęta przez SRK, by pozbyć się "majątku nieprodukcyjnego", po czym trafi do nowego podmiotu. Kolejne ekipy polityczne odpowiedzialne za przemysł wydobywczy nie zdołały jednak pozyskać obiecanego inwestora.

Po tym, jak nie udało się wyłonić podmiotu zainteresowanego kupnem kopalni "Makoszowy" w wyniku przetargu, pracownicy przygotowali własny plan ratunkowy dla zakładu: chcą powołać spółdzielnię, a następnie pozyskać inwestora, co - przy ewentualnym zaangażowaniu państwowej PGE Polskiej Grupy Energetycznej SA - pozwoliłoby stworzyć innowacyjne centrum przeróbki chemicznej węgla wokół KWK "Makoszowy".

W innej sytuacji jest należąca do Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) kopalnia "Krupiński". Decyzją Zarządu JSW ma ona trafić do SRK, gdzie zostanie zlikwidowana.

Związkowcy krytykują pracodawcę i wskazują na korzyści płynące z dalszego funkcjonowania "Krupińskiego".

Zdaniem reprezentatywnych organizacji związkowych JSW SA opracowania, w których wykazano trwałą nierentowność KWK "Krupiński", co miało przemawiać za koniecznością "restrukturyzacji" zakładu, dawno przestały być aktualne. Były one tworzone w oparciu o dane z przełomu 2015 i 2016 r., gdy ceny węgla na rynkach światowych osiągały swoje minima.

Ostateczną decyzję co dalszych losów "Krupińskiego" podejmie Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie JSW, które zwołano na 29 listopada. Do tego czasu wnioski ze swoich analiz ma przedstawić zespół powołany po ostatnim posiedzeniu Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Katowicach.

Odpowiadając na pytania liderów związków zawodowych, wiceminister Tobiszowski potwierdził, że rozpatrywany jest wariant połączenia Katowickiego Holdingu Węglowego SA z Polską Grupą Górniczą Sp. z o.o., jakkolwiek ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły.