"Donald, cudoku, Ty skończysz rządzić w tym roku!"

Maj 25, 2011

"Donald, cudoku, Ty skończysz rządzić w tym roku" - to tylko jedno z haseł towarzyszących czterem tysiącom osób, które w środę manifestowały przed budynkiem Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Protest przeciwko drożyźnie, rosnącemu bezrobociu i bezczynności rządu premiera Donalda Tuska zorganizował NSZZ "Solidarność". Polecamy galerię zdjęć z tego wydarzenia.

Podobne manifestacje odbywały się w środę we wszystkich 16 miastach wojewódzkich. Związkowców wsparli m.in. bezrobotni. Połączył ich jeden cel: próba uświadomienia rządowi, który już dawno stracił kontakt z rzeczywistością, że wskutek nieudolności polityków sytuacja przeciętnego Polaka stała się w ostatnich miesiącach dramatyczna i nic nie zwiastuje jakiejkolwiek poprawy.

Do Katowic przyjechali pracownicy z całego województwa. Byli górnicy, kolejarze, pracownicy służby zdrowia i pracownicy hipermarketów z aglomeracji górnośląskiej, ale dało się też zauważyć związkowców z Browaru Żywiec czy hutników z ISD Huty Częstochowa.

Podczas głównego wystąpienia skierowanego do manifestantów przewodniczący górniczej "Solidarności" i lider śląsko-dąbrowskich struktur Związku Dominik Kolorz zwrócił uwagę, że skutki bezczynności rządu w obliczu rosnącego bezrobocia i szalejącej drożyzny mogą się jeszcze pogłębić, gdy wejdą w życie wszystkie zapisy unijnego Pakietu Klimatycznego. Pakiet oznaczać będzie kilkudziesięcioprocentową podwyżkę ceny energii elektrycznej i likwidację tysięcy miejsc pracy, bo zapisy dokumentu dotkną nie tylko górnictwo i energetykę węglową, ale wszystkie branże korzystające w znaczącym stopniu z energii elektrycznej. W kwestii Pakietu rząd premiera Tuska do dziś nie zajął jednoznacznego stanowiska i najwyraźniej nie zamierza spełniać związkowego postulatu, by próbować renegocjować niekorzystny dla Polski dokument.

Protestujący krytykowali rząd za próbę upublicznienia Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA, co po sprzedaży kopalni "Bogdanka" jest - ich zdaniem - przekazywaniem w prywatne ręce kolejnego fragmentu sektora o znaczeniu strategicznym dla kraju.

Demonstrantom towarzyszył zespół muzyczny, który grał najbardziej znane rockowe protest songi z lat 80. ubiegłego stulecia.

Związkowcy zamierzali wręczyć petycję zawierającą przesłanie towarzyszące demonstracji wojewodzie śląskiemu Zygmuntowi Łukaszczykowi, jednak tego dnia - jak poinformowali - premier Tusk wezwał wojewodów na naradę, zapewne po to, by żaden z 16 przedstawicieli rządu w terenie nie mógł bezpośrednio odebrać petycji, co miało obniżyć rangę protestów. W imieniu wojewody z rąk Dominika Kolorza petycję odebrał II wicewojewoda śląski Piotr Spyra.

Równolegle do manifestacji, na placu przed Śląskim Urzędem Wojewódzkim trwała zbiórka podpisów pod projektem ustawy o podwyższeniu płacy minimalnej do poziomu 50 procent przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.