"Sośnica-Makoszowy": Nie ma planów likwidacji

Maj 17, 2011

W połowie kwietnia załogę gliwicko-zabrskiej kopalni "Sośnica-Makoszowy" zelektryzowała informacja o rzekomych planach likwidacji Ruchu "Makoszowy". Jak się okazało, medialne doniesienia były nieprawdziwe. Zarząd Kompanii Węglowej SA (KW) zamierza jedynie przeanalizować gorsze wyniki zakładu z ostatnich lat i przygotować plan, który pozwoli kopalni wyjść "na prostą". Potwierdzenie tej informacji związkowcy uzyskali w ubiegły czwartek, podczas spotkania z kierownictwem KW.

Spotkanie strony społecznej z Zarządem KW odbyło się na wniosek kompanijnej Rady Pracowników. Wzięli w nim udział przedstawiciele Rady i związkowcy z wszystkich organizacji związkowych działających w KWK "Sośnica-Makoszowy", w tym przewodniczący zakładowej "Solidarności" Ryszard Nadolski i wiceprzewodniczący Jerzy Bartosiewicz. Kierownictwo Spółki reprezentowali wiceprezesi Piotr Rykala i Marek Uszko.

Podczas spotkania związkowcy uzyskali szczegółowe informacje na temat prac zespołu mającego przygotować plan naprawczy dla kopalni. Najważniejsze były dla nich słowa zapewnienia ze strony wiceprezesów, że planów likwidacji kopalni nie ma. Sam fakt tworzenia planu naprawczego też nie powinien być niczym zaskakującym, bo podobne plany naprawcze w związku ze słabymi wynikami mają być wkrótce opracowane dla kilku innych kopalń wchodzących w skład Kompanii.

Ustna gwarancja przedstawicieli Zarządu, że kopalnia nadal będzie funkcjonować i do 2015 roku wyjdzie "na prostą" częściowo uspokoiły atmosferę. Przedstawiciele organizacji związkowych zwrócili jednak uwagę, że problemem był w takim razie całkowity brak informacji ze strony Zarządu na temat powstawania planów naprawczych, co w przypadku KWK "Sośnica-Makoszowy" zaskoczyło stronę związkową i wywołało niepokój załogi.

- Informacje udzielone przez kierownictwo Kompanii przyjęliśmy do wiadomości, ale też zapytaliśmy o gwarancje na to, że plan naprawczy będzie rzeczywiście realizowany - mówi Ryszard Nadolski. - Mamy po prostu doświadczenia z tzw. planem łączeniowym dawnych kopalń "Sośnica" i "Makoszowy", który miał sprawić, że nasza kopalnia miała być oazą dobrobytu. Tak się jednak nie stało, dlatego teraz postaramy się uzyskać pewne gwarancje na piśmie. Z drugiej strony nie możemy odmawiać kierownictwu Kompanii prawa do kształtowania planów rozwoju Spółki. Będziemy jeszcze na ten temat rozmawiać - dodaje.

Problemem, który towarzyszy kopalni od pewnego czasu, jest też kwestia fedrunku KWK "Sośnica-Makoszowy" pod okolicznymi gminami. Pozornie sprzeczne interesy mieszkańców gmin i pracowników kopalni powodowały napięcia przeradzające się w akcje protestacyjne. Teraz jednak rozmowy z gminami są na dobrej drodze i jest niemal pewne, że "Sośnica-Makoszowy" będzie mogła nadal fedrować tak jak dotychczas, o czym zapewnili dyrektor Centrum Wydobywczego "Zachód" Roman Walter i wiceprezes KW Marek Uszko.

Kolejnym kluczowym momentem dla przyszłości KWK "Sośnica-Makoszowy" będzie 31 maja. Zgodnie z uchwałą Zarządu KW, minie wówczas termin zakończenia prac zespołu mającego przygotować plan naprawczy dla zakładu.