PGG: Związkowy pomysł na "koronakryzys"

Kwi 16, 2020

Reprezentanci trzynastu central związkowych działających w Polskiej Grupie Górniczej SA (PGG) przekazali Zarządowi PGG własną propozycję działań antykryzysowych. - W naszej ocenie można prowadzić skuteczne działania antykryzysowe bez konieczności aż tak głębokich cięć, jakie proponuje Zarząd PGG - mówi przewodniczący Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ "Solidarność" PGG SA i szef górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek.

Liderzy central związkowych przyjęli stanowisko kierowane do Zarządu Grupy, w którym ocenili, że przygotowane przez pracodawcę zapisy projektu porozumienia antykryzysowego, zakładające skrócenie tygodnia pracy o jeden dzień i obniżenie górniczych wynagrodzeń o 20 procent, są nie do przyjęcia. Jednocześnie przedstawili własne rozwiązania, które z jednej strony pozwoliłyby Spółce przetrwać "koronakryzys", a z drugiej - nie uderzyłyby aż tak bardzo w pracownicze budżety domowe.

Centrale uważają, że wystarczy wprowadzić w kopalniach i zakładach PGG tak zwany przestój ekonomiczny na jeden dzień w tygodniu.

- Wynagrodzenie pracownika w dniu przestoju nie może być niższe niż 60 proc. jego wynagrodzenia za dniówkę. To zdecydowanie mniej bolesne dla portfeli pracowników, a zarazem nie przekreśla możliwości skorzystania przez PGG z instrumentów przewidzianych w "tarczy antykryzysowej" - wskazuje Bogusław Hutek. - A to przecież właśnie potrzeba skorzystania z "tarczy" była jednym z głównych argumentów Zarządu, aby podpisać porozumienie ograniczające czas pracy i obniżające płace - przypomina.

Strona związkowa zaproponowała, aby obniżenie wymiaru czasu pracy i "przestój ekonomiczny" przez jeden dzień w tygodniu obowiązywało od 1 maja do końca lipca 2020 roku.

- Uważamy, że takie zapisy porozumienia, jakie myśmy zaproponowali, to byłby mocny wkład załogi PGG w wysiłki na rzecz ratowania naszych kopalń i naszych miejsc pracy, ale też całej gospodarki. Górnicy wiedzą, kiedy trzeba zacisnąć pasa, ale bardzo nie lubią być wykorzystywani i obwiniani za błędy innych, na przykład energetyki, za złe zarządzanie branżą. Wszyscy też mamy świadomość, że potrzebujemy silnego górnictwa, żeby móc szybko odbudowywać gospodarkę po kryzysie - podkreśla przewodniczący "Solidarności" w największej polskiej spółce węglowej.

Organizacje zrzeszające pracowników PGG oczekują od Zarządu Grupy, że ten możliwie szybko zwróci się do rządu o możliwość skorzystania ze środków przewidzianych w programach wsparcia antykryzysowego dla dużych przedsiębiorstw.

Domagają się też realizacji uzgodnień, jakie zapadły podczas lutowych rozmów przedstawicieli związków zawodowych, Zarządu PGG i rządu: ustalono wtedy, że do 21 kwietnia odbędzie się spotkanie z udziałem wicepremiera oraz ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, w trakcie którego przedstawiona zostanie docelowa koncepcja funkcjonowania całego sektora paliwowo-energetycznego.