31 sierpnia - święto polskiej wolności i "Solidarności"

Sie 31, 2020

31 sierpnia 1980 roku o godzinie 16.40 w Gdańsku przedstawiciele Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego (MKS) i delegacji rządowej podpisali dokument kończący trwające kilkanaście dni strajki w Trójmieście. Przeszedł on do historii jako Porozumienie Gdańskie, które umożliwiło tworzenie niezależnych, samorządnych związków zawodowych. Nawiązując do tego wydarzenia, w 2005 r. Sejm zdecydował, że 31 sierpnia będzie świętem państwowym. Dzień Solidarności i Wolności upamiętnia pokojowy zryw Polaków przeciwko komunizmowi - nieludzkiemu systemowi narzuconemu Europie Środkowo-Wschodniej przez Związek Radziecki.

Pełna nazwa Porozumienia Gdańskiego to "Protokół porozumienia zawartego przez Komisję Rządową i Międzyzakładowy Komitet Strajkowy w dniu 31 sierpnia 1980 roku w Stoczni Gdańskiej". Podpisali się pod nim członkowie Prezydium MKS - Lech Wałęsa (przewodniczący), Andrzej Kołodziej (wiceprzewodniczący), Bogdan Lis (wiceprzewodniczący), Lech Bądkowski, Wojciech Gruszewski, Stefan Izdebski, Jerzy Kwiecik, Zdzisław Kobyliński, Henryka Krzywonos, Stefan Lewandowski, Alina Pienkowska, Józef Przybylski, Jerzy Sikorski, Lech Sobieszek, Tadeusz Stanny, Anna Walentynowicz i Florian Wiśniewski - oraz przedstawiciele strony rządowej - wicepremier Mieczysław Jagielski, członek Sekretariatu Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR) Zbigniew Zieliński, przewodniczący Wojewódzkiej Rady Narodowej w Gdańsku Tadeusz Fiszbach i wojewoda gdański Jerzy Kołodziejski.

Uzgodniono, że gdański MKS stanie się komitetem założycielskim nowych związków zawodowych, które otrzymają prawo do opiniowania kluczowych decyzji społeczno-gospodarczych (na przykład zasad podziału dochodu narodowego) i prowadzenia własnych wydawnictw. Zgodnie z treścią porozumienia, nowe związki miały przestrzegać Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, bronić społecznych i materialnych interesów pracowników, nie pełnić roli partii politycznych, stać "na gruncie zasady społecznej własności środków produkcji, stanowiącej podstawę istniejącego w Polsce ustroju socjalistycznego", uznawać kierowniczą rolę PZPR oraz nie podważać ustalonego systemu sojuszy międzynarodowych.

Rząd uznał pracownicze prawo do strajków - zapis o warunkach ich organizowania miał zostać ujęty w Ustawie o związkach zawodowych opracowanej z udziałem przedstawicieli nowych związków zawodowych. Zapowiedziano ograniczenie zakresu cenzury i wprowadzenie sądowego trybu odwoławczego od decyzji cenzorskich. Do pracy mieli zostać przywróceni robotnicy zwolnieni po strajkach z lat 1970 i 1976, a na uczelnie - usunięci studenci. Władze zobowiązały się do rewizji wyroków w procesach politycznych. Zadeklarowały również "pełne przestrzeganie swobody wyrażania przekonań w życiu publicznym i zawodowym".

Strajkujący uzyskali zapewnienie, że o doborze kadr kierowniczych będą decydować kwalifikacje i kompetencje, a nie przynależność organizacyjna.

Jeśli chodzi o płace, rządzący zobowiązali się do wprowadzania stopniowych podwyżek (zwłaszcza zarabiającym najmniej) oraz corocznego podwyższania najniższych rent i emerytur - "odpowiednio do możliwości kraju".

Podpisanie Porozumienia Gdańskiego było jednym z elementów całego ciągu zdarzeń, które miały miejsce w lipcu, sierpniu i wrześniu 1980 r.

A zaczęło się w Mielcu i Świdniku.

Z początkiem lipca 1980 r. pracownicy Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego "PZL-Mielec" rozpoczęli strajk będący wyrazem niezadowolenia wobec pogarszającej się sytuacji gospodarczej kraju.

Podjęty 8 lipca strajk pracowników Wydziału Obróbki Mechanicznej tamtejszych zakładów lotniczych przeciwko podwyżkom cen żywności i fatalnym warunkom pracy wsparli koledzy z innych zakładów, przedstawiając przy tym własne postulaty. W dniach 18-19 lipca stało już ponad 70 zakładów. Strajki miały charakter pokojowy. Wobec ich masowości władze zdecydowały się na rozmowy z robotnikami. Udało się wówczas załatwić kwestie związane z poprawą warunków pracy, podwyżkami płac i warunkami życia lokalnych społeczności (zaopatrzenie, infrastruktura, zaplecze socjalne).

Wydarzenia na Lubelszczyźnie obudziły ducha walki wśród wszystkich niezadowolonych z polityki władz.

14 sierpnia funkcjonujące od dwóch lat w Gdańsku Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża (powstałe na wzór założonych w roku 1978 Wolnych Związków Zawodowych Górnego Śląska) zażądały przywrócenia do pracy zwolnionej na pięć miesięcy przed osiągnięciem wieku emerytalnego suwnicowej Anny Walentynowicz i Lecha Wałęsy, podwyżek płac i wybudowania pomnika ku czci ofiar pacyfikacji protestów na Wybrzeżu z grudnia 1970 r. Kiedy dyrektor Stoczni Gdańskiej Klemens Gniech wyraził zgodę na realizację żądań i na gwarancje nietykalności dla strajkujących, stoczniowcy zaczęli rozchodzić się do domów. Wielu z nich zatrzymała wtedy sama Anna Walentynowicz.

16 sierpnia powołano Międzyzakładowy Komitet Strajkowy. Dzień później MKS przedstawił słynną listę 21 postulatów. Najważniejszy z nich dotyczył możliwości zakładania niezależnych od władzy związków zawodowych. Gdy do MKS-u przystąpiło około 400 gdańskich zakładów pracy, rząd zdecydował się na rozmowy. 25 sierpnia udało się doprowadzić do odblokowania wstrzymanej wcześniej komunikację telefoniczną z resztą kraju, a stoczniowców wsparli pracownicy innych branż, również górnicy, inicjując strajki solidarnościowe.

Władze ugięły się przed protestującymi dopiero na przełomie sierpnia i września.

30 sierpnia o godz. 8. zawarto Porozumienie Szczecińskie. Było ono korzystne dla strajkujących w punktach dotyczących spraw ekonomicznych i socjalnych, ale mocno nieprecyzyjne lub niepełne w przypadku pozostałych żądań. Protestujący nie uzyskali zgody na utworzenie wolnych czy niezależnych związków zawodowych. Dopuszczono jedynie powstawanie samorządnych struktur związkowych, zaś przyjęte sformułowania nie mówiły wprost o możliwości tworzenia nowych związków zawodowych. Protestujący uzyskali zapewnienie, że otrzymają pełną zapłatę za okres strajku i że nie będą za udział w nim karani - z wyjątkiem popełnionych przestępstw politycznych, co stanowiło "furtkę" do potencjalnych represji.

Dzień później Porozumienie Gdańskie zakończyło strajki w Trójmieście.

3 września o godz. 5.45 podpisano Porozumienie Jastrzębskie, które potwierdzało ustalenia zapisane w Porozumieniu Gdańskim, znosiło czterobrygadowy system pracy w górnictwie (oznaczał on konieczność pracy 7 dni w tygodniu), zobowiązywało władze do przedstawienia Sejmowi projektu obniżenia wieku emerytalnego w górnictwie, wprowadzenia wolnych sobót i niedziel od 1 stycznia 1981 r. wolnych wszystkich sobót i niedziel oraz realizacji szeregu postulatów socjalno-bytowych, między innymi wpisania pylicy płuc do wykazu chorób zawodowych.

Ostatnim porozumieniem było Porozumienie Katowickie z 11 września. Podpisany w Dąbrowie Górniczej przez przedstawicieli komisji rządowej i Międzyzakładowej Komisji Robotniczej z huty "Katowice" dokument dotyczył przede wszystkim gwarancji realizacji Porozumienia Gdańskiego w zakresie tworzenia niezależnych i samorządnych struktur związkowych na terenie całego kraju.

Wkrótce lokalne komitety strajkowe przekształciły się w organizacje regionalne i zakładowe Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność". 10 listopada 1980 r. "Solidarność" została zarejestrowana przez Sąd Okręgowy w Warszawie.