Hutek: Presja ma sens

Mar 31, 2022

- Rząd chce nałożyć embargo na ropę, gaz i węgiel z Rosji. To dobrze. Ale trzeba pamiętać, że takie posunięcia będą dla nas korzystne tylko wtedy, kiedy równocześnie postawimy na rozwój własnego sektora surowcowego, w tym - na rozwój górnictwa - pisze przewodniczący górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek. - Choć czasy są trudne, oczekujemy jasnej deklaracji rządzących, jak ma wyglądać polityka paliwowo-energetyczna kraju w kolejnych latach. Od tego zależy, czy górnicy będą widzieli sens w większym angażowaniu się na rzecz produkcji węgla - zaznacza. Polecamy lekturę felietonu.

 

* * *

 

Kiedy okazało się, że po wprowadzeniu reformy podatkowej zwanej Polskim Ładem kolejny raz - oprócz innych grup zawodowych - poszkodowanymi są górnicy, rozpoczęliśmy działania, które miały doprowadzić do korekty ustawy wprowadzającej Polski Ład, tak by uwzględniała ona specyfikę wynagradzania pracowników sektora wydobywczego i nie krzywdziła dodatkowo tych, którzy pracują więcej - w nadgodzinach czy w weekendy (im więcej ktoś zarobił brutto, tym mniej otrzymywał netto - absurd). Uparte i głośne dopominanie się struktur Związku z poszczególnych spółek węglowych (JSW, PGG), górniczej i śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" czy Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki o odstąpienie od reformy właśnie przyniosło pozytywny skutek. Politycy zapowiedzieli, że nie będzie już "karania" tych, którzy pracują więcej. Nowelizacja ma wejść w życie 1 lipca i pozytywnie wpłynie na sytuację wszystkich pracujących w nadgodzinach. Tym bardziej trzeba podkreślić, iż zmiana kierunku jest efektem oburzenia społecznego oraz zorganizowanej akcji nacisku, jaką przez dwa miesiące prowadził NSZZ "Solidarność". Znów okazało się, że presja wywierana przez duże, silne związki zawodowe ma sens.

Nie wszystko jednak idzie tak, jak powinno. Obrona Ukrainy przed rosyjską agresją trwa. Rząd chce nałożyć embargo na ropę, gaz i węgiel z Rosji. To dobrze. Ale trzeba pamiętać, że takie posunięcia będą dla nas korzystne tylko wtedy, kiedy równocześnie postawimy na rozwój własnego sektora surowcowego, w tym - na rozwój górnictwa. Tymczasem mamy chaos. Pani minister klimatu Anna Moskwa powtarza, że do 2040 roku trzeba odejść od węgla, że powinniśmy stawiać na odnawialne źródła energii. Od spółek węglowych oczekuje się większego wydobycia już w tym roku i w latach kolejnych, ale jeśli nie będzie to "podparte" zaplanowanymi inwestycjami, kopalnie szybko się "zwiną", bo nie będą miały czego wydobywać. Pan premier Morawiecki zamiast węgla rosyjskiego chce sprowadzać australijski. Dziwna postawa, jak na posła ze Śląska. Mam nadzieję, że będzie kupował ten węgiel od Australijczyków po 12 zł/GJ - czyli w cenie, jaką energetyka płaci za węgiel polskim kopalniom, a nie po 38 zł/GJ, bo tyle po przeliczeniu płaci się dziś za węgiel w ARA.

Choć czasy są trudne, oczekujemy jasnej deklaracji rządzących, jak ma wyglądać polityka paliwowo-energetyczna kraju w kolejnych latach. Od tego zależy, czy górnicy będą widzieli sens w większym angażowaniu się na rzecz produkcji węgla. Bez ich zaangażowania nic się nie uda.

 

Bogusław Hutek