- Z wielkim niepokojem obserwujemy kolejne próby destabilizacji sytuacji w Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia w Czechowicach-Dziedzicach, a równocześnie eskalacji napięcia wśród załogi tej spółki oraz utrudniania działalności związkowej. Autorem tych działań jest pracodawca, który zaledwie miesiąc wcześniej podpisał porozumienie, które m.in. gwarantowało zatrudnienie wszystkim pracownikom oraz bezpieczeństwo osobom, które podjęły podziemny protest - czytamy w dokumencie datowanym na 6 lutego.
Za szczególnie karygodny uznano fakt wręczenia wypowiedzeń kilkudziesięciu górnikom, w tym uczestnikom akcji strajkowej.
- Decyzje pracodawcy o zwolnieniach pracowników PG Silesia są podstawowym i najbardziej rażącym przykładem złamania porozumienia z grudnia 2025 roku. Odbieramy to jako jawną prowokację wobec załogi oraz ewidentną zemstę wobec członków NSZZ "Solidarność" i osób, które w grudniu 2025 roku podjęły podziemny protest - oświadczyli związkowcy. - Apelujemy (...) o natychmiastowe zaniechanie takich działań, które prowadzą do eskalacji napięcia w PG Silesia - napisali, kierując swoje słowa pod adresem właściciela Przedsiębiorstwa.
Dalej wezwali stronę rządową, by ta - jako sygnatariusz grudniowego porozumienia - podjęła wszelkie możliwe działania mające na celu "wyegzekwowanie od [pozostałych - przyp. red. SG] sygnatariuszy (...) bezwzględne przestrzeganie zawartych wówczas ustaleń".
- Równocześnie oczekujemy na realizację deklaracji strony rządowej o wpisaniu pracowników PG Silesia do programów osłonowych, gwarantowanych w znowelizowanej ustawie o funkcjonowaniu górnictwa - zaznaczyli przedstawiciele kierownictwa regionalnych struktur "Solidarności".
Na koniec ostrzegli, że "dalsze łamanie zapisów porozumienia (...) przy biernej postawie strony rządowej może doprowadzić do niekontrolowanego wybuchu społecznego niezadowolenia, nad którym nikt nie będzie mógł zapanować".
Pod stanowiskiem podpisali się członkowie ZR Podbeskidzie: przewodniczący Marek Bogusz oraz Andrzej Kołodziejski.