Uczestnicy demonstracji zebrali się przed godziną 12. na placu Zamkowym. Tam wysłuchali między innymi utworu muzycznego inspirowanego historią "Solidarności" w wykonaniu jego autora - Jakuba Balceraka, rapera związanego z Regionem Podbeskidzie.
Następnie uformowali barwny pochód, który wyruszył Krakowskim Przedmieściem. Przytłaczającą większość protestujących stanowili członkowie NSZZ "Solidarność" i NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność", ale można było dostrzec również emblematy NSZZ "Solidarność" 80, Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80", Związku Zawodowego Górników w Polsce, Związku Zawodowego Pracowników Dołowych czy Ruchu Obrony Granic. Wznoszono hasła wymierzone w Europejski Zielony Ład ("Precz z Zielonym Ładem", "J...ć Zielony Ład"), dęto w wuwuzele, obyło się natomiast bez pirotechniki.
Pierwszym przystankiem była scena zlokalizowana przed Pałacem Prezydenckim, gdzie głos zabrali przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotr Duda i szef Gabinetu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Paweł Szefernaker.
Lider Związku przypomniał, że 13 lutego 2025 r. Karol Nawrocki - jeszcze jako kandydat na prezydenta - podpisał z "Solidarnością" umowę programową, gdzie zobowiązał się do tego, iż jako prezydent "będzie prowadził politykę zmierzającą do (...) podjęcia działań hamujących negatywne skutki wynikające z polityki Europejskiego Zielonego Ładu, w tym w szczególności złożenia do Senatu RP wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie implementacji założeń polityki klimatycznej UE zawartej w Europejskim Zielonym Ładzie".
- Pan prezydent dotrzymał słowa i zwrócił się do Senatu z wnioskiem o rozpisanie referendum w sprawie Zielonego (Nie)ładu. Bo suweren, jakim jest społeczeństwo (...), zgodnie z artykułem 4 naszej konstytucji, ma prawo się wypowiedzieć w sprawach, które go dotyczą. Dlatego jesteśmy tutaj, aby to głośno wykrzyczeć - idziemy po referendum! - mówił związkowiec.
Paweł Szefernaker zapewniał o prezydenckiej gotowości do realizacji porozumienia zawartego z "Solidarnością".
- Jestem tutaj dzisiaj w imieniu (...) prezydenta Karola Nawrockiego, żeby powiedzieć Państwu "dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję". Dziękuję w imieniu prezydenta za Waszą odwagę, za postulaty, z którymi idziecie, za to, co głosicie od samego początku jako "Solidarność", za to, że walczycie o miejsca pracy, że walczycie z Zielonym Ładem, że walczycie o to, żeby Polska była Polską, która się rozwija, a nie Polską, która się zwija. (...) Prezydent Karol Nawrocki, idąc po prezydenturę, odwiedził Was w całej Polsce, rozmawiał z Wami, słuchał tych postulatów - one dzisiaj są naszym programem, programem prezydenta. (...) To, na co się umówiliśmy w kampanii (...), to jest i to będzie realizowane - podkreślał minister z Kancelarii Prezydenta.
Po zakończeniu wystąpień demonstranci skierowali się ku siedzibie parlamentu przy ulicy Wiejskiej. Tam również ustawiono scenę oraz telebim, na którym wyemitowano wystąpienie prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące złożenia wniosku referendalnego. Ponadto zaprezentowano przebieg związkowej akcji wręczania senatorom pisma zachęcającego do poparcia inicjatywy referendalnej w sprawie Zielonego Ładu.
Przed zgromadzonymi ponownie wystąpił Piotr Duda, wskazując na znaczenie postulatu dotyczącego złożenia wniosku o rozpisanie referendum w sprawie "polityki klimatycznej" UE.
- Ten postulat (...) jest bardzo ważny, bo on dotyczy nas wszystkich. Dotyczy górnika, hutnika, ale i nauczyciela, pracownika służby zdrowia i wszystkich zawodów w naszym kraju. Bo ten drapieżny Zielony Ład, ten przekręt unijny, oddziaływuje negatywnie na całą naszą gospodarkę. Dlatego to jest punkt, który nas łączy. (...) 1 maja 2004 r. weszliśmy do Unii Europejskiej. (...) Ciężko pracowaliśmy na to, aby nasza gospodarka się rozwijała, abyśmy byli jednym z najbardziej prężnych narodów UE. I na to zapracowaliśmy. Ale - widać - nie wszystkim się to podoba. (...) Jako związkowcy z "Solidarności", ale nie tylko (...), przez te ostatnie kilkanaście lat głośno komunikowaliśmy politykom, że "polityka klimatyczna" Unii Europejskiej "zabije" naszą gospodarkę, "zabije" indywidualne nasze portfele i z tym musimy (...) walczyć. Politycy nie robią sobie z tego nic, dlatego bierzemy sprawy w swoje ręce i domagamy się referendum - tłumaczył.
Przewodniczący śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" Dominik Kolorz wyraził daleko idący sceptycyzm wobec szans na pozytywne rozpatrzenie wniosku przez Senat. Zasugerował dalsze kroki, jakie podejmie Związek, jeśli senatorowie zablokują prezydencką inicjatywę.
- Niestety, taki mamy system w tym kraju i takich wybraliśmy senatorów, że oni będą słuchać swojego wodza partyjnego - tego najważniejszego, tego "zakutego", który się nazywa Donald Tusk. Nie będą słuchać Was, obywateli. Nie będą postępować zgodnie z głosem ludu, tylko będą postępować z głosem partii. (...) Prędzej czy później (...) dojdzie do sytuacji takiej, że tak jak wygraliśmy emerytury [przywrócenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn - przyp. red. SG], tak wyrzucimy Zielony Ład do kosza. Nie przyjmą [wniosku - przyp. red. SG] dzisiaj, my przyjdziemy tu jutro. Nie przyjmą jutro, my przyjdziemy tu za tydzień. I przyjdziemy jako obywatele - po raz kolejny, być może z obywatelskim wnioskiem dotyczącym rozpisania referendum - stwierdził.
Skomentował również zarzuty formułowane przez publicystów i polityków wobec treści pytania referendalnego ("Czy jest Pan/Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?").
- Można się nawet w jakiejś minimalnej części zgodzić, że to pytanie jest z tezą. Ale to jest teza prawdziwa. To jest teza prawdziwa, bo każdy z Was, z powodu polityki Zielonego Ładu, płaci już więcej za prąd, za paliwo, za gaz, a będzie płacił jeszcze więcej. Każdy z Was dotuje miliardowymi kwotami politykę Zielonego Ładu. Nie dajcie sobie wmówić takich głupot, że "OZE-sroze" to jest bardzo tania energia. Nie jest tania. Gdyby była tania, to dzisiaj nasi sąsiedzi z zachodniej granicy mieliby tańszą energię od nas. A spytajcie się (...) jakiegokolwiek Hansa i innego Brunnera, ile oni płacą za prąd w Niemczech. Mają wyższe rachunki od Was. I to jest dopiero przed nami. Bo nie dość, że teraz polska energia jest obciążona systemem ETS-u [unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych - przyp. red. SG], to za chwilę każdy z Was będzie płacił większe rachunki, bo wchodzi ETS2. Każdy z Was będzie miał jeszcze niższy poziom życia. (...) Róbmy wszystko, żeby to dziadostwo wyrzucić do kosza. Ta dzisiejsza demonstracja jest jednoznacznym dowodem na to, że obywatele, że naród, że "Solidarność", że inne związki zawodowe nigdy nie zgodzą się na politykę Zielonego Ładu. I nawet, jak byśmy mieli jeszcze cięższe "armaty" wytoczyć - pewnie tak trzeba będzie zrobić - to je po prostu wytoczymy - podsumował.
Głosowanie w Senacie odbyło się tego samego dnia, tuż przed godz. 23.30.
Wniosek prezydenta Karola Nawrockiego został odrzucony - poparło go jedynie 32 parlamentarzystów, przeciw opowiedziało się 62, a 1 wstrzymał się od głosu.
"Za" głosowali politycy Prawa i Sprawiedliwości: Rafał Ambrozik, Włodzimierz Bernacki, Krzysztof Bieńkowski, Grzegorz Bierecki, Anna Bogucka, Jerzy Chróścikowski, Grzegorz Czelej, Wiesław Dobkowski, Wiktor Durlak, Leszek Galemba, Stanisław Gogacz, Mieczysław Golba, Maciej Górski, Jan Hamerski, Józef Jodłowski, Andrzej Kalata, Stanisław Karczewski, Marek Komorowski, Waldemar Kraska, Ryszard Majer, Robert Mamątow, Andrzej Pająk, Marek Pęk, Zdzisław Pupa, Jarosław Rusiecki, Janina Sagatowska, Michał Seweryński, Wojciech Skurkiewicz, Krzysztof Słoń, Aleksander Szwed, Kazimierz Wiatr i Alicja Zając.
Przeciwni rozpisaniu referendum byli senatorowie:
- Koalicji Obywatelskiej - Halina Bieda, Adam Bodnar, Marek Borowski, Bogdan Borusewicz, Ryszard Brejza, Leszek Czarnobaj, Artur Dunin, Waldy Dzikowski, Stanisław Gawłowski, Beniamin Godyla, Agnieszka Gorgoń-Komor, Tomasz Grodzki, Janusz Gromek, Rafał Grupiński, Jolanta Hibner, Tadeusz Jarmuziewicz, Ewa Kaliszuk, Małgorzata Kidawa-Błońska, Kazimierz Kleina, Andrzej Kobiak, Magdalena Kochan, Agnieszka Kołacz-Leszczyńska, Władysław Komarnicki, Krzysztof Kwiatkowski, Beata Małecka-Libera, Ewa Matecka, Janusz Pęcherz, Monika Piątkowska, Jolanta Piotrowska, Sławomir Rybicki, Grzegorz Schetyna, Joanna Sekuła, Henryk Siedlaczek, Adam Szejnfeld, Ryszard Świlski, Jerzy Wcisła, Piotr Woźniak, Marcin Zawiła i Wojciech Ziemniak,
- Lewicy - Magdalena Biejat, Anna Górska, Marcin Karpiński, Wojciech Konieczny, Maciej Kopiec, Stanisław Pawlak, Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska i Waldemar Witkowski,
- Trzeciej Drogi - Gustaw Marek Brzezin, Michał Kamiński, Jan Filip Libicki, Waldemar Pawlak, Kazimierz Michał Ujazdowski, Józef Zając i Maciej Żywno,
- Nowej Polski-Centrum - Andrzej Dziuba, Grzegorz Fedorowicz, Zygmunt Frankiewicz, Piotr Masłowski, Mirosław Różański, Jacek Trela i Wadim Tyszkiewicz,
- Tomasz Lenz (niezrzeszony, dawniej Koalicja Obywatelska).
Od głosu wstrzymał się Jacek Włosowicz (niezrzeszony, dawniej Prawo i Sprawiedliwość).