Trzynaście central związkowych zrzeszających pracowników Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) porozumiało się z Zarządem PGG co do warunków i trybu wykonywania pracy w miesiącu maju. Ustalono, że od 1 do 31 maja wymiar czasu pracy zostanie obniżony do 20 procent dotychczasowego wymiaru czasu pracy pracowników (nie mniej niż do połowy etatu). Realizacja ustalenia nastąpi poprzez wprowadzenie czterech dodatkowych dni wolnych od pracy: 14, 15, 22 oraz 29 maja.

W związku z falą goryczy, jaką wśród pracowników branży energetycznej wywołały moje słowa mówiące o tym, że "za (...) błędy i pazerność energetyki mogą zapłacić górnicy", chciałbym oświadczyć, iż zostały one wypowiedziane pod wpływem emocji spowodowanych pogarszającą się sytuacją w Polskiej Grupie Górniczej S.A.

- Upadek górnictwa to nie tylko likwidacja miejsc pracy w kopalniach, ale również w spółkach zależnych, w spółkach kooperujących z kopalniami, w sklepach i sklepikach funkcjonujących obok kopalń... (...) Przypominam też, że spółki węglowe odprowadzają do Skarbu Państwa i do samorządów miliardy złotych podatków rocznie. Te pieniądze nagle znikną - przestrzega przewodniczący górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek. Polecamy lekturę felietonu poświęconego polityce rządu wobec branży w obliczu trwającego "koronakryzysu".

Kwietniowe wydanie miesięcznika Solidarność Górnicza poświęcamy coraz trudniejszemu położeniu spółek węglowych. Wskazujemy na niekonsekwencję polityków, którzy z jednej strony apelują o wspieranie polskich firm i kupowanie polskich produktów, a z drugiej - pozwalają, by podmioty należące do Skarbu Państwa importowały węgiel, pogłębiając niekorzystną sytuację polskich kopalń. Informujemy też jednak, jak wielką solidarnością wykazały się struktury NSZZ "Solidarność", pomagając instytucjom zaangażowanym w walkę z SARS-CoV-2. Zachęcamy do lektury (aby pobrać cyfrową wersję gazety, kliknij tutaj).

Związkowcy z Lubelskiego Węgla (LW) "Bogdanka" SA przyjęli stanowisko, domagając się od rządzących i pracodawców "podjęcia niezwłocznych działań w celu ochrony polskiego górnictwa". Strona społeczna chce gwarancji odbioru wydobytego węgla, opracowania długoterminowego planu dla Spółki oraz całej branży, renegocjacji lub zawieszenia umów obligujących do odbioru "zielonej energii", a także realnej pomocy w ramach "tarczy antykryzysowej".

Koronawirus postawił wielu z nas przed całkiem nowymi wyzwaniami. Do walki z nim nikt nie był przygotowany. Brakowało masek, odzieży ochronnej, płynów dezynfekujących: nie było ich fizycznie na rynku, ale równie często rozmaite instytucje nie miały pieniędzy na ich zakup. Okazało się jednak, że koronawirus wyzwolił w nas solidarność. Wśród darczyńców nie zabrakło oczywiście "Solidarności". Kontynuujemy temat sprzed kilku dni.

Po tym, jak media poinformowały o dostarczeniu kolumbijskiego węgla do Polski przez olbrzmi przez masowiec "Agia Trias" i o tym, że zamawiającym była państwowa spółka PGE Paliwa, w środowisku górniczym zawrzało. Głos zabrała Krajowa Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego (KSGWK) NSZZ "Solidarność", kierując specjalne pismo do premiera Mateusza Morawieckiego.

Komisje zakładowe skupione w Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ "Solidarność" wspierają służbę zdrowia, samorząd lokalny oraz instytucje najbardziej narażone na styczność z wirusem SARS-CoV-2.

Związki zawodowe zrzeszające pracowników Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) wyraziły wolę podpisania "porozumienia antykryzysowego" z pracodawcą, o ile zostanie ono poprzedzone "uzgodnieniem i rozpoczęciem wdrażania programu naprawczego w firmie". Na przedstawienie programu czekają do 4 maja. - Tylko kompleksowo prowadzone działania antykryzysowe, połączone z programem naprawczym (...) mogą zyskać akceptację załogi, gdyż dają nadzieję na skuteczność podjętych działań, a tym samym pozwalają na wiarę w sens wyrzeczeń, jakie będą ponosić pracownicy - czytamy w stanowisku opublikowanym przez centrale.

Wtorkowe spotkanie przedstawicieli organizacji związkowych zrzeszających pracowników Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) i Zarządu PGG, w którym udział wziął również wicepremier Jacek Sasin, zakończyło się bez rozstrzygnięć. Pracodawca chce, by związkowcy zgodzili się na porozumienie zakładające skrócenie tygodnia pracy o jeden dzień i obniżenie górniczych wynagrodzeń o 20 procent. Centrale nie sprzeciwiają się planom oszczędnościowym, ale chciałyby wiedzieć, jakie korzyści przyniosą one Spółce i czy dzięki nim PGG rzeczywiście przetrwa.

Reprezentanci trzynastu central związkowych działających w Polskiej Grupie Górniczej SA (PGG) przekazali Zarządowi PGG własną propozycję działań antykryzysowych. - W naszej ocenie można prowadzić skuteczne działania antykryzysowe bez konieczności aż tak głębokich cięć, jakie proponuje Zarząd PGG - mówi przewodniczący Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ "Solidarność" PGG SA i szef górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek.

Podczas wtorkowej telekonferencji Zarządu Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) i liderów trzynastu central związkowych kierownictwo Spółki przedstawiło stronie społecznej projekt porozumienia, które ma ochronić PGG przed ekonomicznymi skutkami nadchodzącego kryzysu, ale też umożliwić uzyskanie finansowego wsparcia w ramach rządowej "tarczy antykryzysowej". Dokument przewiduje skrócenie tygodnia pracy o jeden dzień, przez co wysokość wynagrodzeń pracowniczych również spadłaby o jedną piątą. Taki system pracy (i wynagradzania) miałby obowiązywać tymczasowo - od maja do lipca.

Krajowa Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego (KSGWK) NSZZ "Solidarność" wezwała prezesa Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Jarosława Kaczyńskiego do przedstawienia jasnej deklaracji, czy rząd zamierza wesprzeć sektor paliwowo-energetyczny w obliczu kryzysu gospodarczego spowodowanego przez pandemię koronawirusa. Górnicza "Solidarność" domaga się zwiększenia mocy produkcyjnych elektrowni węglowych, dzięki czemu węgiel z polskich kopalń byłby nadal odbierany, a także zawieszenia lub wypowiedzenia Pakietu Klimatycznego Unii Europejskiej.

Wybuch pandemii koronawirusa spowodował spadek liczby krwiodawców, tymczasem życiodajny płyn jest potrzeby nieustannie w rozmaitych placówkach medycznych. Temu zapotrzebowaniu wyszli naprzeciw niezawodni górnicy z Zakładu Górniczego "Sobieski". Podczas trzeciej w tym roku zbiórki oddali ponad 19 litrów litrów krwi.

Tematem "numer jeden" marcowego wydania miesięcznika Solidarność Górnicza jest oczywiście pandemia koronawirusa oraz jej wpływ na górnictwo. Piszemy o działaniach prewencyjnych podejmowanych przez spółki węglowe, informujemy o prawach pracowników przechodzących kwarantannę, ewentualnych konsekwencjach wstrzymania ruchu kopalń - czego niektórzy niemal się domagają - i pytamy, kiedy rząd przyjmie odpowiednik "tarczy antykryzysowej" dla sektora paliwowo-energetycznego. Zachęcamy do lektury (aby pobrać cyfrową wersję gazety, kliknij tutaj).

- Spółki węglowe mają problem, bo w obliczu drastycznego spadku zapotrzebowania na prąd koncerny energetyczne ograniczą produkcję energii i nie będą potrzebowały tyle węgla, co do tej pory. (...) Zachowanie płynności finansowej przez spółki węglowe oraz utrzymanie miejsc pracy będzie teraz prawdziwym wyzwaniem - zwraca uwagę przewodniczący górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek w tekście poświęconym sytuacji sektora wydobywczego. Branża już zaczyna odczuwać konsekwencje pandemii koronawirusa, tymczasem rząd przyjął strategię pomocy wyłącznie dla małych i średnich przedsiębiorstw, "zapominając" o górnictwie. Polecamy lekturę felietonu.

Zamiast skupić się na skutecznej walce z zagrażającej zdrowiu i życiu milionów ludzi pandemii koronawirusa, w pierwszych dniach marca wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej (KE) Frans Timmermans ogłosił treść projektu rozporządzenia, które nazywane jest "prawem klimatycznym", "europejskim paktem klimatycznym" i "kamieniem milowym polityki klimatycznej UE". To pierwszy z około 40 aktów prawnych, które ujrzą światło dzienne w ramach tak zwanego Nowego Zielonego Ładu, czyli nowej odsłony unijnej kampanii antywęglowej.

Rząd premiera Mateusza Morawieckiego zaakceptował pakiet rozwiązań, które mają łagodzić gospodarcze skutki pandemii koronawirusa. Główne cele tak zwanej tarczy antykryzysowej to ochrona zatrudnienia i zachowanie płynności finansowej w firmach. Krajowy Sekretariat Górnictwa i Energetyki (KSGiE) NSZZ "Solidarność" domaga się jednak, by propozycje rządu uwzględniły spółki z sektora paliwowo-energetycznego. Związkowcy wskazują, że pozostawienie tej gałęzi przemysłu samej sobie może zagrozić bezpieczeństwu państwa.

Dzięki porozumieniu zawartemu przez Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) i władze powiatu gliwickiego kolejny rocznik absolwentów knurowskiego Zespołu Szkół Zawodowych (ZSZ) nr 2 będzie miał zagwarantowaną pracę w kopalniach JSW. Podpisany 6 marca dokument dotyczy odbywania praktyk przez uczniów oraz zatrudnienia absolwentów placówki, której organem prowadzącym jest Powiat Gliwicki.

Wobec rozprzestrzeniającej się pandemii koronawirusa, specjalny apel do członków NSZZ "Solidarność" skierował przewodniczący Komisji Krajowej Związku Piotr Duda. Wezwał struktury "Solidarności" wszystkich szczebli do monitorowania sytuacji i informowania o wszelkich zaobserwowanych nieprawidłowościach w zakładach pracy. - Otrzymujemy wiele informacji o łamaniu zasad BHP, próbach wykorzystywania przez niektórych pracodawców (...) obecnej sytuacji do nadużyć wobec swoich pracowników - napisał. - W takich sytuacjach nasi członkowie muszą mieć wsparcie w swoim związku zawodowym - podkreślił.