"Sośnica-Makoszowy": Analiza wyników czy wstęp do likwidacji?

Kwi 14, 2011

Plany zmniejszenia zatrudnienia i likwidacji części kopalni "Sośnica-Makoszowy", o których napisał dziennik Rzeczpospolita, zelektryzowały załogę. Wszystko za sprawą uchwały Zarządu Kompanii Węglowej SA (KW) powołującej zespół do analizy słabego poziomu realizacji planów techniczno-ekonomicznych w latach 2008-2010 i pierwszym kwartale 2011 roku. Związkowcy organizują masówki i informują, że planów likwidacji nie ma, ale przezornie dodają, że do zamknięcia ruchu "Makoszowy" nie dopuszczą.

Pierwsze zebranie zespołu powołanego przez Zarząd KW odbyło się w czwartek i miało charakter organizacyjny. Wzięli w nim udział trzej związkowcy, bo rzutem na taśmę udało im się wywalczyć status obserwatorów, dzięki czemu prace nowego gremium mają być bardziej przejrzyste.

- Celem zespołu nie jest likwidacja któregokolwiek ruchu, ale przyjrzenie się wynikom za ubiegłe lata i zbadanie przyczyn takiego, a nie innego poziomu realizacji PTE - mówi Ryszard Nadolski, przewodniczący NSZZ "Solidarność" KWK "Sośnica-Makoszowy", uczestnik czwartkowego spotkania. - To nie oznacza, że damy się uśpić czy podzielić. Trzymamy rękę na pulsie i na bieżąco informujemy kolegów-górników o rozwoju sytuacji. Jeśli sprawy rzeczywiście pójdą w złym kierunku, zaangażowanie załogi w obronę zakładu będzie decydujące. Przypominam, że gdyby nie załoga "Halemby", rudzkiej kopalni już by nie było - dodaje.

Do końca maja zespół ma przedstawić "plan naprawczy" dla KWK "Sośnica-Makoszowy" na lata 2011-2015.

Masówki w gliwicko-zabrskiej kopalni odbędą się również jutro (Pole "Bojków") i w poniedziałek (Pole "Zachód").