- Wszystko wskazuje na to, że jesteśmy przez polski rząd błędnie informowani, jakoby Polska wynegocjowała własną drogę sprawiedliwej transformacji energetycznej - czytamy w październikowym stanowisku Prezydium Komisji Krajowej (KK) NSZZ "Solidarność" i działającego przy KK zespołu do spraw polityki klimatycznej. Autorzy dokumentu podpisanego przez lidera Związku Piotra Dudę po raz kolejny skrytykowali "politykę klimatyczną" Unii Europejskiej (UE), a następnie zażądali odpowiedzi na trzy pytania dotyczące przyszłości gospodarki oraz polityki energetycznej Polski.

- O porozumieniu podpisanym 25 września przez MKPS z delegacją rządową wypowiadają się wszyscy. Ci, którzy dzisiaj porozumienie krytykują, jeszcze dwa tygodnie temu nawoływali do zaorania górnictwa i całego Śląska do 2030 roku. Zobacz, co naprawdę zapisano w porozumieniu i czym różnią się jego zapisy od tego, co wcześniej chciał zrobić rząd - tak związkowcy z Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego (MKPS) Regionu Śląsko-Dąbrowskiego zachęcają do lektury kolejnego wydania Biuletynu Ulotnego MKPS. My publikujemy go w postaci pliku PDF (kliknij tutaj).

- Podstawowym zadaniem związków zawodowych jest obrona miejsc pracy, dlatego przykładaliśmy szczególną wagę do tego, by uzyskać gwarancje zatrudnienia dla pracowników kopalń - pisze przewodniczący górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek w tekście podsumowującym przebieg negocjacji, które umożliwiły zawarcie porozumienia z 25 września. - Teraz czekamy na "dużą" umowę społeczną, której częścią będzie podpisane przez nas porozumienie. Treść umowy przesądzi o przyszłości Śląska - podkreśla. Zachęcamy do lektury felietonu.

W najnowszym numerze Solidarności Górniczej skupiamy się na przyczynach i przebiegu górniczego protestu przeciwko rządowemu planowi przyspieszonej likwidacji kopalń. Piszemy o zapisach zawartego porozumienia. Poruszamy temat zabójczej dla elektrowni węglowych polityki importu energii, jaką od roku 2016 prowadzi polski rząd. Wyjaśniamy także, dlaczego Unia Europejska chroni węgiel koksowy i uważa go za surowiec strategiczny, co jest niezwykle korzystne z punktu widzenia chociażby Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA. Polecamy lekturę miesięcznika (aby pobrać cyfrową wersję gazety, kliknij tutaj).

O komentarz do treści porozumienia podpisanego 25 września poprosiliśmy Artura Braszkiewicza, przewodniczącego "Solidarności" w KWK "Ruda" Ruch "Halemba". Jeszcze kilka dni temu całej rudzkiej kopalni groziło przyspieszone zamknięcie i to właśnie tam górnicy jako pierwsi rozpoczęli podziemny protest, który potem objął niemal wszystkie zakłady górnicze należące do Polskiej Grupy Górniczej SA.

Przedstawiciele Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Regionu Śląsko-Dąbrowskiego i upełnomocnionej przez premiera Mateusza Morawieckiego delegacji rządowej podpisali porozumienie określające zasady, na jakich odbywać się będzie transformacja górnictwa węgla kamiennego w Polsce. Ostatnia kopalnia należąca dziś do Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) ma zostać zamknięta za 29 lat. Wcześniej likwidowane będą pozostałe zakłady. Zawarcie porozumienia oznacza zakończenie prowadzonego od poniedziałku podziemnego protestu pracowników PGG.

Zarząd Regionu (ZR) Jeleniogórskiego NSZZ "Solidarność" wyraził "zdecydowane poparcie" dla górników z Regionu Śląsko-Dąbrowskiego i dla działań protestacyjnych ogłoszonych przez NSZZ "Solidarność" KWB "Turów".

Odpowiadając na sierpniowy apel NSZZ "Solidarność" ZG "Sobieski", w którym związkowcy domagali się od parlamentarzystów i samorządowców "jednoznacznego zajęcia stanowiska celem ochrony 3200 miejsc pracy w Zakładzie Górniczym Sobieski, oraz około 500 miejsc pracy w firmach kooperujących z Zakładem Górniczym Sobieski i ich rodzin", jaworznicka Rada Miejska jednogłośnie przyjęła własny apel do premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie dalszego funkcjonowania ZG "Sobieski" i budowy szybu "Grzegorz".

Pracowników 10 zakładów górniczych uczestniczących w podziemnym proteście przeciwko rządowym planom przyspieszonej likwidacji kopalń wsparli górnicy z trzech ruchów KWK "ROW": rano do akcji przystąpiło 14 górników z "Jankowic", po zakończeniu pierwszej zmiany na powierzchnię nie wyjechało 12 górników z "Chwałowic", a wieczorem identyczną decyzję podjęło 10 górników z "Rydułtów".

Do podziemnego protestu przeciwko polityce rządu, który chce przyspieszonej likwidacji niemal wszystkich kopalń wydobywających węgiel energetyczny, dołączyli górnicy z KWK "Bolesław Śmiały", KWK "Murcki-Staszic", KWK "Mysłowice-Wesoła" i KWK "Sośnica". Na dole przebywa ponad 400 osób. Jednocześnie wznowiono rozmowy przedstawicieli Międzyzakładowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Regionu Śląsko-Dąbrowskiego i upełnomocnionej przez premiera Mateusza Morawieckiego delegacji rządowej.

- Przez ostatnie tygodnie rządzący udawali, że rozmawiają z górnikami. A tak naprawdę przygotowywali się do realizacji planu, który w lipcu przywiózł na Śląsk premier Sasin. Ten plan zakłada, że w 2036 roku w Polsce nie będzie już kopalń i energetyki węglowej! (...) Myślisz, że to Ciebie nie dotyczy? (...) Mylisz się! (...) Dzisiaj nie walczymy o jedną, czy dwie kopalnie. Walczymy (...) o przyszłość naszego regionu - przekonują związkowcy w najnowszym wydaniu Biuletynu Ulotnego Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. Zachęcamy do lektury (aby pobrać cyfrową wersję ulotki, kliknij tutaj).

Drugiego dnia protestu przeciwko założeniom rządowej "Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku" pracowników KWK "Ruda" i KWK "Wujek" wsparli koledzy z KWK "Piast-Ziemowit". Około godziny 15. pod ziemią przebywało ponad 230 górników, którzy nie godzą się na likwidację swoich zakładów pracy. Równolegle, o godz. 13., w Katowicach ruszyły rozmowy z udziałem przedstawicieli Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego (MKPS) Regionu Śląsko-Dąbrowskiego i delegacji rządowej. Tę ostatnią tworzą: wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu Piotr Dziadzio oraz szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów Krzysztof Kubów.

- W związku z tym, że mamy (...) 21 września i nie mamy jakichkolwiek sygnałów ze strony rządowej, że czy to premier, czy to jakakolwiek upełnomocniona delegacja rządowa zjawi się na rozmowach z Międzyzakładowym Komitetem Protestacyjno-Strajkowym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, (...) na kopalniach rozpoczęły się spontaniczne protesty pod ziemią - poinformował szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" Dominik Kolorz podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Katowicach. Na dole pozostało kilkudziesięciu pracowników KWK "Ruda" i KWK "Wujek" - zakładów, które rząd chce zamknąć w pierwszej kolejności.

Cztery organizacje związkowe z Lubelskiego Węgla (LW) "Bogdanka" SA poparły postulaty Międzyzakładowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego (MKPS) Regionu Śląsko-Dąbrowskiego. - My również uważamy, że transformacja górnictwa i energetyki powinna być rozłożona na wiele lat i wymaga specjalnych programów, dających nowe miejsca pracy - czytamy w stanowisku sygnowanym przez zakładowe struktury NSZZ "Solidarność", Związku Zawodowego Górników w Polsce, Związku Zawodowego "Kadra" oraz Związku Zawodowego Pracowników Zakładów Przeróbki Mechanicznej Węgla w Polsce "Przeróbka".

18 września Rada Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki (KSGiE) NSZZ "Solidarność" przekształciła się w Komitet Protestacyjno-Strajkowy KSGiE NSZZ "Solidarność", który ogłosił pogotowie strajkowe i zwrócił się o to samo do wszystkich krajowych sekcji zrzeszonych w Sekretariacie. Podjęte kroki uzasadniono "zagrożeniem dalszego funkcjonowania branży energetycznej i górniczej oraz bezpieczeństwa energetycznego państwa".

Wraz z reaktywacją Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Regionu Śląsko-Dąbrowskiego reaktywowano znany sprzed kilku lat Biuletyn Ulotny Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego, w którym związkowcy informują o przyczynach ogłoszonego 14 września pogotowia strajkowego. - Rząd chce (...) zlikwidować przemysł, w zamian dając niewiele! Na miejscu zaoranych zakładów za pieniądze z Unii powstaną aquaparki i ścieżki rowerowe. Już to przerabialiśmy - piszą. Przedstawiają też wyliczenia dotyczące kosztów zastąpienia miejsc pracy w Polskiej Grupie Górniczej SA i jej otoczeniu miejscami pracy w innych branżach ("od 190 do 240 mld zł"). Zachęcamy do lektury Biuletynu (aby pobrać cyfrową wersję ulotki, kliknij tutaj).

Dzień po ogłoszeniu pogotowia strajkowego przez Międzyzakładowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy Regionu Śląsko-Dąbrowskiego taką samą decyzję podjęły centrale związkowe funkcjonujące w Polskiej Grupie Górniczej SA (PGG). Opublikowały również specjalny komunikat, wzywając górników do "stawienia czynnego oporu" wobec wymuszonej przez Unię Europejską próby przyspieszenia likwidacji polskiego sektora wydobywczego.

Centrale związkowe działające na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim zdecydowały o wznowieniu działalności Międzyzakładowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego (MKPS) Regionu Śląsko-Dąbrowskiego oraz ogłoszeniu pogotowia strajkowego w całym regionie. To efekt braku porozumienia odnośnie programu naprawczego dla górnictwa. Ale sprawa ma wymiar znacznie szerszy, bo wskutek spolegliwej polityki rządu wobec Unii Europejskiej (UE) zagrożone są dziś także inne branże. MKPS oczekuje, że negocjacje z bezpośrednim udziałem premiera Mateusza Morawieckiego zostaną wznowione najpóźniej 21 września w Katowicach. Jeśli tak się nie stanie, związkowcy podejmą "radykalne akcje protestacyjne".

Kilkugodzinne spotkanie zespołu mającego przygotować program naprawczy dla polskiego górnictwa odbyło się w warszawskim Centrum Partnerstwa Społecznego (CPS) "Dialog". Rozmowom z udziałem związkowców i strony rządowej, a także pracodawców reprezentujących sektor energetyczny, przewodniczył pełnomocnik rządu do spraw transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego, wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń. To kolejna tura rokowań, która nie przyniosła żadnych rozstrzygnięć. W poniedziałek strona związkowa podsumuje dotychczasowy przebieg prac zespołu i poinformuje o dalszych krokach.

Sukcesem zakończyła się akcja krwiodawcza zainaugurowana 31 sierpnia przez śląsko-dąbrowską "Solidarność". Według regionalnego serwisu internetowego Związku w Jastrzębiu-Zdroju, Katowicach, Raciborzu, Rybniku i Sosnowcu zebrano ponad 220 litrów życiodajnego płynu. Wśród dawców znaczącą grupę stanowili pracownicy kopalń węgla kamiennego.