KSGiE: A gdzie "tarcza" dla górnictwa i energetyki?

Mar 25, 2020

Rząd premiera Mateusza Morawieckiego zaakceptował pakiet rozwiązań, które mają łagodzić gospodarcze skutki pandemii koronawirusa. Główne cele tak zwanej tarczy antykryzysowej to ochrona zatrudnienia i zachowanie płynności finansowej w firmach. Krajowy Sekretariat Górnictwa i Energetyki (KSGiE) NSZZ "Solidarność" domaga się jednak, by propozycje rządu uwzględniły spółki z sektora paliwowo-energetycznego. Związkowcy wskazują, że pozostawienie tej gałęzi przemysłu samej sobie może zagrozić bezpieczeństwu państwa.

Stanowisko KSGiE trafiło na biurka samego szefa rządu, wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina oraz ministra klimatu Michała Kurtyki, a także do Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.

- Jak można przewidzieć, wszelkie programy naprawcze będą musiały opierać się o bezpieczne dostawy taniej energii, stąd konieczność zawieszenia wszelkich administracyjnych barier dla krajowych nośników energii - wskazał Sekretariat już na samym wstępie.

Według KSGiE spadek wskaźników rozwoju gospodarki globalnej wywrze wpływ na gospodarkę krajową, co spowoduje znaczący spadek zapotrzebowania na energię elektryczną.

- Konsekwencją tego stanu rzeczy będzie zmniejszenie produkcji energii przez elektrownie węglowe, a więc również obniżone zapotrzebowanie ze strony energetyki konwencjonalnej na to paliwo. Jednocześnie, zarówno spółki sektora wydobywczego, jak i energetycznego wciąż zobowiązane są do regulowania swoich zobowiązań finansowych wobec innych podmiotów, instytucji i osób prywatnych. Uwzględniając wszystkie wymienione czynniki, należy przyjąć, że bez interwencji Rządu RP polskiemu górnictwu i energetyce zagrozi upadłość - czytamy w piśmie skierowanym do premiera i ministrów.

Zdaniem strony związkowej, konieczna jest "rewizja procesów globalizacyjnych, które prowadzą do istotnego ograniczenia krajowego przemysłu kosztem zwiększenia zależności od importu". Ponadto obecna sytuacja "stanowi wystarczającą podstawę do zawieszenia regulacji unijnych (podobnie jak dla sektora bankowego i motoryzacyjnego)".

Przypomniano, że "Solidarność" od lat postuluje ograniczenie wymiaru obciążeń publicznoprawnych dla przedsiębiorstw górniczych i energetycznych, zaś negatywne perspektywy, jakie rysują się przed spółkami wydobywczymi, przedsiębiorstwami zajmującymi się wytwarzaniem, dystrybucją i obrotem energii elektrycznej oraz spółkami okołogórniczymi i okołoenergetycznymi, powinny stanowić ostateczny argument na rzecz zawieszenia lub całkowitej likwidacji niektórych obciążeń.

- Jeśli mamy przeżyć dzisiejszy kryzys i stworzyć odpowiednie warunki, aby odbudować przemysł i uniknąć takich zagrożeń, musimy postawić teraz na przyszłość polskich kopalń oraz wykorzystywać rodzimy surowiec w przyszłości - podkreślili związkowcy, apelując przy tym do rządu "o podjęcie natychmiastowych działań łagodzących skutki kryzysu związanego z pandemią koronawirusa i stworzenie warunków odbudowy górnictwa i energetyki w warunkach zagrożenia bezpieczeństwa mieszkańców i gospodarki".

Na koniec zażądali równego traktowania podmiotów gospodarczych bez względu na ich potencjał.

- Od tego, jak zareaguje rząd, zależy dziś przyszłość setek tysięcy osób zatrudnionych w spółkach górniczych i energetycznych oraz firmach kooperujących - wskazali w konkluzji wystosowanego pisma.

Jego pełną treść publikujemy w postaci pliku PDF (kliknij tutaj).