"Sobieski" w żałobie. Czterech górników nie żyje (aktualizacja)

Lis 28, 2023

Tragedia w Zakładzie Górniczym "Sobieski", gdzie około godziny 15.45, ponad 500 metrów pod ziemią, doszło do rozerwania rurociągu podsadzkowego. Wskutek zdarzenia trzech z sześciu przebywających tam pracowników poniosło śmierć na miejscu. Kolejny górnik zmarł podczas transportu na powierzchnię. - Akcja ratownicza została zakończona o godz. 20.35. (...) Łącznie w wypadku zginęły 4 osoby. (...) Dwie pozostałe osoby przebywają w szpitalu. Firma zapewnia opiekę psychologa pracownikom oraz rodzinom poszkodowanych - poinformował Marcin Maślak, rzecznik Tauron Wydobycie SA.

Wcześniej firma opublikowała komunikat o wypadku zbiorowym, w którym uczestniczyło 6 osób - "z czego 5 pracowników ZG »Sobieski« i jedna firmy zewnętrznej".

Cytowany przez Polską Agencję Prasową dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego przekazał wiadomość, iż zdarzenie z udziałem członków sześcioosobowej brygady oddziału wentylacji wyznaczonej do płukania rurociągu podsadzkowego miało miejsce w pochylni IX, pokład 509, poziom 500.

- W trakcie napełniania rurociągu wodą nastąpiło jego niekontrolowane rozerwanie, w wyniku czego na miejscu zginęły trzy osoby - według danych z godz. 17.12. O 18.10 napłynęła informacja, że zmarła jeszcze czwarta osoba - relacjonował.

Wyrazy współczucia napłynęły ze strony przedstawicieli najwyższych władz państwowych.

- Z głębokim żalem przyjąłem wiadomość o tragicznym wypadku, do którego doszło dziś w kopalni Sobieski w Jaworznie. W tej trudnej chwili jestem myślami i modlitwą z Rodzinami i Bliskimi Ofiar oraz z górniczą społecznością. Dziękuję za poświęcenie i odwagę wszystkim biorącym udział w akcji ratowniczej - napisał prezydent Andrzej Duda w mediach społecznościowych.

Kondolencje złożył premier Mateusz Morawiecki.

- Ogromna tragedia w kopalni Sobieski w Jaworznie. W wyniku rozszczelnienia rurociągu zginęli pracownicy, a jeden z nich jest ranny. Składam kondolencje pogrążonym w żałobie rodzinom i bliskim. Życzę powrotu do zdrowia rannemu. Zapewniam o wsparciu rodzin w tej trudnej sytuacji - oświadczył szef rządu.

Słowa otuchy przekazał również przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotr Duda.

- W imieniu Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność" składam najszczersze kondolencje z powodu śmierci czterech górników w dzisiejszym tragicznym wypadku w Zakładzie Górniczym Sobieski w Jaworznie. Łączę się w bólu z rodzinami i bliskimi zmarłych oraz poszkodowanymi. W tych trudnych chwilach jesteśmy razem z Wami, pogrążeni w smutku i modlitwie - podkreślił.

 

Aktualizacja [Lis 29, 2023]

- W trakcie prac przy rurociągu podsadzkowym prawdopodobnie doszło do przemieszczenia trasy rurociągu, w wyniku czego 6 pracowników zostało poszkodowanych, a czterech z nich - wszyscy to pracownicy ZG "Sobieski" - poniosło śmierć. Dwie pozostałe osoby zostały hospitalizowane, a po udzieleniu pomocy medycznej jedna została wypisana - powiedział w środę rzecznik spółki Tauron Wydobycie Marcin Maślak.

Jak zaznaczył, ofiary to doświadczeni pracownicy z wieloletnim stażem w górnictwie: 39-letni sztygar oddziałowy (19 lat pracy w branży), a także trzej górnicy w wieku 34-38 lat (staż pracy w górnictwie od 9 do 11 lat). Osierocili łącznie dziesięcioro dzieci.

Przedstawiciel firmy dodał, że ustaleniem okoliczności i przyczyn wypadku zajmują się organy nadzoru górniczego, to jest Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach, a także Państwowa Inspekcja Pracy, prokuratura oraz powołany przez pracodawcę zespół powypadkowy.

Zdecydowano o odwołaniu zaplanowanych w Tauron Wydobycie SA uroczystości barbórkowych.

Prezydent Jaworzna Paweł Silbert ogłosił żałobę w mieście, która potrwa do 2 grudnia.

Osobistą opinią na temat tragicznego wypadku podzielił się przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" ZG "Sobieski" Waldemar Sopata.

- Żadne słowa nie są w stanie wyrazić tego, co teraz czujemy. Odkąd jestem związany z kopalnią "Sobieski", czyli od 1979 roku, nie przypominam sobie, aby wydarzył się wypadek, w którym uczestniczyłoby czterech górników. A co dopiero taki, w którym aż czterech poniosło śmierć. To jest prawdziwy dramat - zakończył swoją wypowiedź dla portalu Tysol.