Wykorzystać efekt synergii. Rozmowa z Bogdanem Syposzem

Sie 24, 2018

O zapisaną w rządowym "Programie dla Śląska" rewitalizację bloków energetycznych opalanych węglem kamiennym Elektrowni "Łaziska" z perspektywy górniczej - korzyści, jakie inwestycja ta przyniosłaby łaziskiej kopalni "Bolesław Śmiały" oraz zagrożenia płynące z ewentualnego braku jej realizacji - pytamy przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" KWK "Bolesław Śmiały" Bogdana Syposza.

 

* * *

 

Solidarność Górnicza: - Panie przewodniczący, podczas Walnego Zebrania Delegatów Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego (KSGWK) NSZZ "Solidarność" pytał Pan wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego, kiedy rozpocznie się zapisana w "Programie dla Śląska" rewitalizacja bloków energetycznych Elektrowni "Łaziska", od której zależy przyszłość KWK "Bolesław Śmiały". Czy moglibyśmy jednak sprecyzować, na ile - z punktu widzenia kopalni - jest to sprawa istotna i dlaczego jest ona istotna?

Bogdan Syposz, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" KWK "Bolesław Śmiały": - Nasza kopalnia i elektrownia to zakłady położone bardzo blisko siebie. Z tego tytułu efekt synergii jest u nas bardzo mocny. Dostarczamy tam węgiel, który nie dość, że jest tani, to tani jest również jego transport taśmociągiem. Taniej już chyba być nie może. Moim zdaniem, z ekonomicznego punktu widzenia, jest to dla obydwu podmiotów sytuacja wręcz wymarzona. Z wielką nadzieją przyjęliśmy rządowy "Program dla Śląska", bo KWK "Bolesław Śmiały" od początku jest połączona z elektrownią, a wyremontowanie bloków zagwarantowałoby, że to współistnienie funkcjonowałoby przez kolejne lata. Wtedy jeszcze większego sensu nabrałyby plany wejścia w złoże "Za Rowem Bełckim". Zasoby geologiczne szacowane są tam na około 200 milionów ton. Licząc czysto matematycznie, przy wydobyciu na poziomie 1,5 mln ton rocznie, moglibyśmy wtedy fedrować nawet do roku 2065. Chciałbym tutaj podkreślić, że naszą kopalnię charakteryzują stosunkowo niewielkie zagrożenia metanowe, gazowe, wyrzutami skał i gazów czy tąpaniami. Poza tym powinniśmy na tę sprawę popatrzeć szerzej - przedłużenie żywotności naszej kopalni i sąsiadującej z nią elektrowni to wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego Polski, na czym chyba nam wszystkim zależy.

SG: - Skoro pojawił się temat złoża "Za Rowem Bełckim" - czy, według wiedzy posiadanej przez zakładową "Solidarność", decyzja o eksploatacji tego węgla będzie powiązana z decyzją o rewitalizacji bloków energetycznych Elektrowni "Łaziska", czy też złoże będzie eksploatowane bez względu na dalsze losy interesującego nas zapisu "Programu dla Śląska"?

BS: - Z moich informacji wynika, że sprawa ta jest ściśle powiązana z decyzją o rewitalizacji. Złoże "Za Rowem Bełckim" jest poniekąd przypisane do kopalni "Bolesław Śmiały" i kopalnia - według mojej wiedzy - zrobiła wszystko, co na tym etapie można było zrobić, aby w nieodległej przyszłości rozpocząć tam wydobycie węgla. Nie czekamy zatem na "zielone światło" ze strony Ministerstwa Energii i działamy wyprzedzająco. W momencie podjęcia decyzji o rewitalizacji chcemy być gotowi do wejścia w to pole.

SG: - Jeszcze w maju ustępujący przewodniczący KSGWK Jarosław Grzesik wskazywał, że do górniczej "Solidarności" docierają informacje, jakoby rewitalizacja miała zostać porzucona na rzecz budowy instalacji gazowych. W odpowiedzi minister Tobiszowski stwierdził, że do niego takie informacje nie dotarły. Jak ta sprawa wygląda na dzień dzisiejszy?

BS: - Trudno byłoby tutaj cokolwiek przesądzać, ale na razie w interesującej nas sprawie nic się nie dzieje, co może potwierdzać doniesienia, o jakich mówił przewodniczący Jarosław Grzesik. Obecny "Program dla Śląska" miał się ponoć różnić od podobnych programów i strategii przedstawianych przez rząd koalicji PO-PSL czy rządy wcześniejsze tym, że zostanie wdrożony. Na razie jednak nic nie wskazuje, by tak się miało stać. Zaplanowane inwestycje są odwlekane, mało tego - dochodzą do nas informacje, że są czynniki przeciwne pełnej realizacji "Programu". To jest bardzo niepokojące. Wydawało nam się, że fakt, iż w podpisaniu "Programu dla Śląska" brała udział strona rządowa, daje gwarancje realizacji zapisów tam zawartych. Teraz mamy poważne wątpliwości, czy deklaracje przedstawicieli rządu można traktować poważnie. Rewitalizacja bloków energetycznych nie wymaga ściągania jakichś nadzwyczajnych technologii, na które nie byłoby nas stać. Wygląda na to, że blokada inwestycji wynika z braku dobrej woli u osób decyzyjnych w tej sprawie. Sprawa jest wyjątkowo dziwna. Niewielkim w sumie kosztem możemy mieć dostęp do złoża, dzięki któremu położona tuż obok kopalni elektrownia byłaby w stanie wytworzyć tanią energię. Komuś najwyraźniej zależy, byśmy - jako Polacy - nie mieli dostępu do taniego prądu. Pytanie - komu? Energia jest surowcem o charakterze strategicznym. W dzisiejszym świecie względną suwerenność państwową można sobie zapewnić poprzez silną armię i silny - a przy tym rodzimy! - sektor paliwowo-energetyczny. Ten, kto osłabia którykolwiek z tych czynników, działa na szkodę państwa.

SG: - Czy "Solidarność" - zarówno ta zakładowa, jak i funkcjonująca na szczeblu Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) - podejmuje jakieś działania, aby spowodować realizację "Programu dla Śląska", zwłaszcza inwestycji, o której mówimy?

BS: - Pierwszą rzecz już zrobiliśmy. Pod koniec czerwca Kongres Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność" przyjął stanowisko, w którym zażądał od Ministerstwa Energii realizacji zapisów "Programu dla Śląska" ze szczególnym uwzględnieniem natychmiastowych działań prowadzących do rewitalizacji bloków energetycznych opalanych węglem kamiennym Elektrowni "Łaziska". Tym samym sprawa została przeniesiona na najwyższy szczebel w naszej związkowej hierarchii. Wiemy, że temat będzie poruszany przez Zakładową Organizację Koordynacyjną NSZZ "Solidarność" PGG SA i Krajową Sekcję Górnictwa Węgla Kamiennego. Rozmawiałem już na ten temat z przewodniczącym Bogusławem Hutkiem. Ponadto liczymy na wsparcie przewodniczącego Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "Solidarność" Dominika Kolorza - jednego z "architektów" obecnego "Programu dla Śląska". Zapewniamy, że o sprawie będziemy pamiętać. Dziwną byłaby sytuacja, w której rząd, poprzez zaniechanie, osłabiał pozycję Polskiej Grupy Górniczej i koncernu Tauron Polska Energia - firm, których sam jest właścicielem. Wieloletnie doświadczenie uczy jednak, że nie jest to niemożliwe, dlatego cały czas trzymamy rękę na pulsie. Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" KWK "Bolesław Śmiały" ze wsparciem Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego oraz Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki cały czas jest otwarta na rozmowy. W każdej chwili możemy się spotkać z osobami decyzyjnymi i przekazać im stosowne informacje, prostując przy tym być może jakieś błędne informacje, które do nich dochodzą. Naszym nadrzędnym celem jest zapewnienie dalszego bytu kopalni. I musimy sobie zdawać sprawę, że przy braku realizacji zapisu o rewitalizacji bloków energetycznych Elektrowni "Łaziska" dalszy byt KWK "Bolesław Śmiały" będzie zagrożony.

SG: - Dziękujemy za rozmowę.

 

rozmawiał: MJ